To w klubie Silesian Gym,
mieszczącym się w Chorzowie Starym, po raz pierwszy zetknęłam się z Zumbą®.
Było to równy rok temu, 8-go marca. Tego dnia klub fundował darmowe zajęcia
wszystkim paniom. Pomyślałam, że skoro mam okazję za darmo wypróbować tę nową
formę aerobiku, jeszcze wtedy mało dostępną w okolicy, grzechem byłoby nie
skorzystać. Klub wzbudził moją sympatię kameralną, swojską atmosferą. Klientki
to głównie osoby z pobliskiego osiedla, nie zdające sobie sprawy z tego, jaki
skarb posiadają w swoim przydomowym klubie. Dlaczego skarb? Bowiem Magda D.,
która prowadzi zajęcia okazała się najlepszą instruktorką Zumby®, na jaką
trafiłam. Wystarczyła godzina, żebym pokochała Zumbę® i stała się wielką fanką
tej formy. Mimo, że pierwsza lekcja była totalnym chaosem, kroki i gesty wydawały
się trudne, zbyt szybkie i wycieńczające, już na kolejnych zajęciach bez trudu
wykonywałam całe układy. Zumba® trafiła do mojej podświadomości, a piosenki,
zasłyszane na zajęciach, do serca.
Zajęcia z Magdą przypominają afrykańską
dzicz, pełne nieokrzesania, energii i wprawiające w pozytywny trans. Jeśli
wierzyć Zumbowej propagandzie głoszącej, iż może być to skuteczny spalacz
kalorii, zajęcia te trafiają w górną granicę widełek. Jest bardzo ciekawie,
bardzo energicznie i bardzo inspirująco. Cała fluorescencyjna, silikonowa
otoczka spada na drugi plan, albo jest wręcz nieważna. Sama instruktorka daleka
jest od strojenia się w cukierkowe fatałaszki. Zawsze przypomina raczej
superagentkę z poligonu. Jest, moim zdaniem, najlepiej ubraną instruktorką
Zumby®. A co najważniejsze, bardzo dobra z niej trenerka, uśmiechnięta,
entuzjastyczna i przede wszystkim bardzo profesjonalna.

